Kto powiedział, że język polski musi być tylko poważny i pełen zawiłych zasad?! W tym roku udowodniliśmy, że nasza mowa to przede wszystkim świetna zabawa (i niezły trening dla mięśni twarzy)! Podczas tegorocznych obchodów Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego wzięliśmy pod lupę to, co w polszczyźnie najpiękniejsze: jej wyjątkową dźwięczność. Było głośno, szeleszcząco i niesamowicie kreatywnie!
Co się działo na naszych korytarzach?
Łamańce językowe: „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie” to przy tym pestka! Próby przeliterowania i wypowiedzenia naszych „wykręcaczy języka” zakończyły się salwami śmiechu.
„Słowa-frytki” na drzwiach: Zamiast nudnych numerków, każda sala zyskała swój unikalny, językowy smaczek. Kto by nie chciał wejść do klasy pilnowanej przez tak chrupiące słownictwo?
Gazetka informacyjna: Dla tych, którzy chcieli zgłębić tajniki naszych „szeleszczeń”, przygotowaliśmy porcję fascynujących ciekawostek.
Gry i zabawy: Wyszukiwanie ukrytych słów rozgrzało nasze umysły do czerwoności.
Zawiły opis dzidy: Czy wiedzieliście, że opisanie tak prostego przedmiotu może być literackim majstersztykiem? Nasza interpretacja udowodniła, że polszczyzna nie zna granic w komplikowaniu prostych rzeczy!
Kolorowanie ortograficznej mandali – ortografia jeszcze nigdy nie była tak barwna!
Dziękujemy wszystkim uczniom i nauczycielom za ogromne zaangażowanie, dystans do siebie i poczucie humoru, które towarzyszyło nam przez cały weekend. Pamiętajcie – dbajmy o nasz język nie tylko od święta, ale i na co dzień (nawet jeśli czasem „język kołkiem staje”)!

