W ubiegły weekend świętowaliśmy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego ustanowiony przez UNESCO w 1999 roku w celu ochrony i celebracji różnorodności językowej na świecie.
Bogactwo językowe obejmuje również gwary i regionalne odmiany języka, dlatego w tym roku postanowiliśmy przyjrzeć się gwarze kurpiowskiej. Z zaciekawieniem porównywaliśmy mowę Kurpiów z ogólnopolską odmianą polszczyzny, nierzadko głowiąc się nad zasadami pisowni oraz wymowy poszczególnych słów. Podziwialiśmy tradycyjne kurpiowskie wycinanki, zatańczyliśly kurpiowski taniec ludowy i uczylismy się o produkcji lnu – złota Kurpiów. Dowiedzieliśmy się także, że podczas prac wykonywanych w polu oraz w gospodarstwie, kurpiowskim kobietom umilała czas piękna i wyjątkowa towarzyszka – muzyka. Śpiew ludowy, zwany także śpiewokrzykiem, śpiewem białym czy śpiewem naturalnym, poza kojeniem zmysłów pięknem melodii od wieków odgrywał nieprzecenioną rolę w zachowywaniu dziedzictwa językowego i kulturowego poszczególnych regionów naszej ojczyzny. Różnorodność reakcji na śpiew ludowy, od zadziwienia po zachwyt, poprowadził nas do dyskusji na temat postrzegania gwar w obecnych czasach. Zastanawialiśmy się nad tym, czy można je oceniać i doszliśmy do wniosku, że nie podlegają one osądom jako lepsze czy gorsze odmiany polszczyzny ze względu na ich unikatową rolę, jaką pełnią do dziś dla rozwoju dziedzictwa językowego i kulturowego naszego kraju. Gwary, jako regionalne odmiany języka polskiego, odzwierciedlają bogactwo tradycji i zwyczajów społeczności, które się nimi posługują. Stanowią też istotny element tożsamości mieszkańców poszczególnych regionów Polski. To w nich właśnie zawiera się bogactwo polszczyzny, z którego od wieków czerpali najwięksi polscy pisarze i artyści. Z tego powodu zachęcamy do cieszenia się wszystkimi odmianami języka polskiego, zgłebiając ich historię, kulturę oraz różnorodność.
Jeśli czytają Państwo nasze wpisy dzielimy się pozytywnym kurpiowskim „jutro bandzie psiankny dziań”!

