Ukraina dziś boli. Niewypowiedzianie. Kiedy patrzymy na ludzi, opuszczających często nieistniejące już domy, na kobiety z dziećmi, przekraczające granicę z rozpaczą w oczach, bo mąż, tata, brat wraca do wojennej zamieci, czujemy się przytłaczjąco bezradni. Patrzymy na starych ludzi, którzy niepewną stopą przemierzają ostatnie drogi swojego życia, uciekając z miejsca urodzenia i ogarnia nas złość. Poraża ogrom i absurd cierpienia.
„Nie możemy wybrać czasu, w którym przyszło nam żyć. Możemy jednak wybrać co z tym czasem zrobimy” (J.R.R. Tolkien). Teraz jest czas na pomaganie, na gesty życzliwości i współczucia. Bo za nimi jest coś najprawdziwszego – nadzieja, że dobro musi zwyciężyć. I dlatego przynosimy te wszystkie drobne rzeczy: szczoteczki do zębów, pieluchy, płatki śniadaniowe… Posłużą tym, którzy ich potrzebują. Posłużą nam zdawać egzamin z bycia człowiekiem. Tak, wielkie słowa, ale tym razem naprawdę na miarę tego, z czym jesteśmy konfrontowani.
Dziękujemy wszystkim osobom, które w ubiegły weekend okazały pomoc Ukrainie przynosząc dary. Dziękujemy Polskiemu Stowarzyszeniu Edukacyjnemu działającemu przy naszej szkole za zorganizowanie i przeprowadzenie zbiórki. Dziękujemy Rodzicom i Uczniom – wolontariuszom. Dzięki Wam udało się przygotować 350 paczek.
Niebawem zorganizujemy kolejną zbiórkę.

